|
kościół w Cargese... to taka ciekawa miejscowość, wyzwoliła we mnie talenty lingwistyczne - żądny nabycia małego naboju z gazem wszedłem do sklepu sportowego i po chwili rozmowy na migi poszedłem na całośc i zapytałem sprzedawcę o (UWAGA!) "le camping gaz" - nie byłem tam pierwszy, bo koleś płynnie przeszedł na angielski i podał mi parę pomysłów, gdzie taki gaz mogę znaleźć :o)))))
|